Mężczyzna z St Dennis w Kornwalii podpalił furgonetkę z rzeczami, które miał zająć komornik i popijając herbatę czekał na  przyjazd policji.

65-letni John Cartwright może trafić do więzienia po tym, jak podpalił furgonetkę wartą 35 tys. funtów wraz ze swoim rzeczami.

Incydent miał miejsce 15 lutego podczas zajmowania mienia należącego do mężczyzny, które w wyniku bankructwa zajął komornik.

Po podłożeniu ognia 65-latek stanął przed swoim domem i czekając na policję i straż pożarną spokojnie pił herbatę.

Furgonetka, która należała do międzynarodowej firmy Movecorp zostanie zezłomowana, a straty oszacowano 34 874 funty.

Nie wiadomo jakiej wartości były zajęte przez komornika rzeczy znajdujące się w furgonetce.

Mężczyzna został aresztowany, a sąd uznał go winnym podpalenia. Oprócz prawdopodobnego pobytu w więzieniu czeka go także pozew ze strony Movecorp o zwrot kosztów cięzarówki.