Od zatonięcia Titanica minęło już 106 lat. 10 kwietnia 1912 roku okręt wyruszył z Southampton w swoją dziewiczą podróż. Niestety, już po 4 dniach rejsu, Titanic uderzył w górę lodową i zatonął.

Titanic był jednym z największych i najbardziej luksusowych statków pasażerskich. Jego architekci uważali go nawet za niezatapialny. Właściciele byli tego tak pewni, że na Titanicu znajdowało się tylko 20 szalup ratunkowych na 2,000 pasażerów. Zdecydowanie za mało.

Budowa i dziewiczy rejs

Budowa statku zaczęła się w marcu 1909 roku w Belfaście. W pracach brało udział ponad 3 tysiące robotników. Samo wodowanie statku obserwowało ponad 10 tysięcy ludzi. Koszt budowy wyniósł 176 mln dolarów.

10 kwietnia 1912 roku Titanic wyruszył w swój dziewiczy rejs do Nowego Jorku.Problemy pojawiły się już na samym początku. Tuż po wypłynięciu o mało nie doszło do zderzenia z mniejszym statkiem “New York”. Część pasażerów potraktowała to wydarzenie jako niepokojące i wysiadła w porcie w Queenstown. Ta decyzja, jak się później okazało, uratowała im życie.

Titanic “o włos” mija statek New York przy wychodzeniu z portu w Southampton
Zderzenie z górą lodową

14 kwietnia o godz. 23:40 marynarze z bocianiego gniazda jako pierwsi zobaczyli górę lodową. Od jej zauważenia do momentu kolizji minęło ok. 37 sekund. W wyniku uszkodzeń woda zaczęła się wlewać do sześciu pierwszych przedziałów. Według obliczeń Titanic mógł utrzymać się na wodzie przy zalanych maksymalnie czterech kolejnych przedziałach. Jednocześnie szybkość napływu wody przekraczała możliwości jej usuwania przez pompy. W rezultacie doszło do zanurzania się dziobu Titanica i w końcu woda z zalanych przedziałów zaczęła się przelewać dalej.

Ostatecznie 15 kwietnia 1912 roku, po dwóch godzinach makabrycznej akcji ratunkowej statek poszedł na dno Atlantyku. Spośród ponad 2200 osób na pokładzie zginęło około półtora tysiaca. Tylko nieco ponad 700 przeżyło katastrofę.

Wrak i zmiana przepisów

Wrak statku odkryto 1 września 1985 roku na głębokości 3,8 tys. metrów. Po raz pierwszy jego wnętrze zbadano w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Zdalnie sterowane roboty robiły zdjęcia, z których wynikało, że wystrój wnętrz zachował się w niemal nienaruszonym stanie. Naukowcy podejrzewają, że przyczyną tego była duża ilość ołowiu i rodzaj farby, którą pomalowano drewniane elementy.