Londyńska policja przeprowadziła zeszłej nocy naloty na domy członków gangów powiązanych z niektórymi morderstwami jakie ostatnio miały miejsce w Londynie. Przechwycono broń, m.in. pistolet maszynowy, pieniądze i narkotyki.

Podczas dużej operacji, którą zeszłej nocy przeprowadziła londyńska policja przechwycono broń, m.in. pistolet maszynowy, pieniądze i duże ilości narkotyków.

Celem akcji, wymierzonej głównie przeciw członkom organizacji przestępczej “MDP”, była walka z rosnącą liczbą przestępstw z użyciem przemocy w Londynie.

W operacji przeprowadzonej w zachodnim i południowo-zachodnim Londynie wzięło udział ponad 200 policjantów z Met Police i Terytorialnej Grupy Wsparcia.

Akcję rozpoczęto około 2 w nocy, gdy kilkadziesiąt radiowozów udało się pod osiem adresów, powiązanych z jednostkami wysoko postawionymi w hierarchii gangu “MDP”, który jest powiązany z kilkoma morderstwami na terenie Londynu.

Pod jednym z adresów w południowo-zachodnim Londynie funkcjonariusze znaleźli pistolet maszynowy “Scorpion”, dużą ilość narkotyków klasy A, jak heroina i kokaina i dużą ilość pieniędzy. Podejrzanego nie było pod adresem zamieszkania, ale wkrótce potem został aresztowany w Acton w zachodnim Londynie.

W wyniku nalotów aresztowano łącznie dziewięć osób, którym postawiono wiele zarzutów, w tym spiskowania w celu dostarczania narkotyków i posiadania broni palnej.

40-letni mężczyzna zastrzelony przez policję we wschodnim Londynie

Najmłodszy z zatrzymanych, w domu którego policja znalazła dużą ilość narkotyków klasy A, miał zaledwie 14 lat.

Choć szefowa Scotland Yardu Cressida Dick podkreśla, że akcja była planowana od wielu miesięcy, to działania policji mają związek z falą przemocy jaka przelała się w tym roku przez Londyn.

W ciągu ledwie 3 miesiący tego roku zamordowano na ulicach stolicy ponad 50 osób, a miasto po raz pierwszy w historii przegoniło w tych statystykach Nowy Jork.

Cięcia w policji prawdopodobną przyczyną ataków w Londynie, wynika z raportu…

Większość ofiar to młodzi ludzie, a wiele z nich nie ukończyło osiemnastego roku życia. Najmłodsza ofiara miała zaledwie 13 lat.

Odpowiedzialnością za taką sytuację przerzucają się nawzajem władze Londynu i rząd Theresy May.

Jedną z przyczyn jest z pewnością niedofinansowanie policji. Dokument przygotowany przez Home Office w ramach nowej strategii rządowej dotyczącej zwalczania przestępczości wskazuje, że cięcia w policji “prawdopodobnie przyczyniły się” do wzrostu liczby brutalnych przestępstw w ciągu ostatnich kilku lat.